vintage shopping #2 // swetry


Podobno nadchodzi najzimniejszy tydzień tej zimy więc to dobry moment na zaprezentowanie Wam moich ulubionych swetrów, które jednocześnie są secondhandowymi skarbami. Nie będę kłamać, że sama ustrzeliłam te cuda- jak już wspominałam moja mama jest w tym najlepsza. Mimo że nie zna wszystkich top marek i kreatorów mody, ma świetną intuicję i orientację w materiałach i składach. Wystarczy że tylko spojrzy na daną rzecz, już wie czy to jest kaszmir, wełna, moher, jedwab czy jakaś totalna sztuczność. Jej zaangażowanie w kupowanie swetrów za złotówkę, trochę mnie rozleniwia w temacie lumpeksowych połowów, mimo że bardzo to lubię. W mojej szafie dominują oldschoolowe wełniane swetry Benettona ze ściągaczami, ale znalazła się też perełka Acne. Najdroższy z tych swetrów kosztował 5 PLN, a ich łączna cena nie przekroczyła 20 PLN!
W swetrach najbardziej lubię to, że stanowią ponadczasową klasykę, szczególnie w połączeniu z jeansami. Ponadto bardzo długo, w subtelny sposób utrzymuje się na nich zapach perfum, co jest bardzo kobiece i eteryczne.



Sweter ACNE: 70% Angora, 30% Poliamid
Golf Benetton: 100% wełna



Swetry Benetton: 100% wełna


Przyznam, że im więcej czytam i słucham o czyichś lumpesowych podbojach, tym bardziej mam ochotę pobawić się w poszukiwacza skarbów. Jeśli chcecie się zainspirować, żeby ruszyć w kierunku najbliższej taniej odzieży z otwartą głową, polecam obejrzeć filmik JestemKasia!

Komentarze

Prześlij komentarz