czwartek, 23 listopada 2017

STRÓJ DNIA #6 // masło orzechowe


Niedawno robiłyśmy z ohhmybread masło orzechowe. Dzień był bardzo ponury i deszczowy i ciężko było znaleźć sensowne miejsce gdzie można byłoby sfotografować nasze dzieło. Zdecydowałyśmy, że najwięcej światła jest w garażu. Było tak zimno, że musiałyśmy rozgrzewać się gorącą herbatą, ale czego się nie robi żeby zdjęcia wyszły jak najlepiej! Panowie uwijali się z porządkami na działce, a my niefrasobliwe oddawałyśmy się przyjemnościom i swego rodzaju wyrazowi artystycznemu. Takie współistnienie w wykonywaniu różnych czynności jest bardzo satysfakcjonujące. Każdy był zajęty swoimi sprawami, ale mieliśmy poczucie bliskości i mimo wszystko spędzania czasu razem. Poproszę więcej takich dni!

Na sobie miałam sweter Benettona, który moja mama kupiła w taniej odzieży. Do tego spodnie Levi's 721 z wysokim stanem i leciwa kurtka skórzana All Saints. Jeśli mam być szczera, to mogłabym cały rok chodzić w skórze. Bardzo żałuję, że w ciągu roku jest tak mało dni z pogodą przejściową, na którą taka kurtka najlepiej się nadaje. Ten strój zdecydowanie jest moim "comfort wear" - dobrze się w nim czuję i wiem że jest to stan niezmienny, niezależnie od mojego nastroju. Dążę do tego żeby wszystkie moje ubrania dawały mi tego typu poczucie bezpieczeństwa i komfort noszenia. Chcę żeby były niezawodne i dobrej jakości. Do takiej szafy dążę.

Zdjęcia: ohhmybread



2 komentarze: