poniedziałek, 3 lipca 2017

WISH LIST // a // MINIMALIZM // #1

Zdaję sobie sprawę, że „lista żądz” czyli wish list, to dość absurdalny pomysł w momencie gdy piszę również o głębokiej potrzebie osiągnięcia życiowej prostoty. Ale umówmy się: lepiej w ten sposób dać upust swojej ułańskiej fantazji i niekoniecznie wdrażać ją później w życie, niż odwrotnie.
Doszłam do wniosku, że na liście będę zamieszczała tylko te rzeczy, które naprawdę przydałyby mi się w codziennym życiu, a bez których mimo wszystko normalnie funkcjonuję. Raczej nie będę pokazywać torebki za milion złotówek. Z resztą, sami się przekonacie.



Na dzisiejszej liście żądz zamieściłam przedmioty wyprzedażowo-wakacyjne. Wyprzedażowe, bo  buty Camper są aktualnie w dość sporej promocji, mają oldschoolową platformę i są totalnie w moim stylu.

Reszta, to moje wakacyjne "widzi mi się". Kostium kąpielowy marki Bodymaps, przywodzi na myśl wakacje lat 70-tych, jest w bardzo retro klimacie i kolorze. Jak na niego patrzę, to od razu mam ochotę na wypoczynek nad jeziorem!

Latarka Led Lenser i termos Stanley przydałyby mi się na wyjazd w Bieszczady. Uwielbiam Bieszczady jesienią, kiedy jest mało ludzi i nie ma upałów, a liście mają obłędne kolory- od żółtego po czerwony. Dobry termos ze słodką herbatą jest niezastąpiony przy wyprawach w góry. Latarka z pewnością nie zawiedzie, kiedy zapomnicie, że to już nie wakacje, dzień jest dużo krótszy i będziecie musieli zejść z Tarnicy po ciemku. Znam to z autopsji, tylko że wtedy nie miałam przy sobie latarki.

Na ostatni ogień perfumy, a raczej woda toaletowa Diptyque- Eau de Lierre. Jeśli chodzi o zapachy, to bezgranicznie ufam Lisie Piekło. Mogłabym kupować praktycznie w ciemno to, co poleca Paulina. Ten zapach znam i od jakiegoś czasu znajduje się na mojej liście zakupowej. Jest bardzo zielony, jak wietrzeje staje się bardziej słodki i otulający. Idealny na upalne letnie wieczory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz