czwartek, 6 lipca 2017

weselny strój dnia #1 // ślub


Uwielbiam śluby, zawsze bardzo się wzruszam podczas ceremonii, a intensywność przeżywanych emocji jest wprost proporcjonalna do stopnia zażyłości z parą młodą. Nie wiem jak Wy, ale ja tegoroczny sezon weselny uważam za zamknięty. Miałam dwie imprezy w tym roku i jeden szlagierowy outfit.


Niedawno pisałam o moich podbojach zakupowych, teraz przyszedł czas na prezentację weselnego wizerunku. Chciałam żeby wszystko było utrzymane w klimacie lat 80 / 90-tych. Nieskromnie mówiąc uważam, że osiągnęłam zamierzony efekt. Moja stylówka miała swoich zwolenników („Świetnie wyglądasz!”) oraz przeciwników („Ale masz mopa na głowie”). Osobiście byłam bardzo zadowolona więc skutecznie ignorowałam uszczypliwe komentarze. Krótkie wyjaśnienie odnośnie "mopa": miałam pokarbowane włosy, które wyglądały jak spalone trwałą, co oczywiście było celowym zabiegiem.



Tego pięknego dnia miałam na sobie kombinezon z Solara, który kupiłam specjalnie z myślą o tegorocznych ceremoniach zaślubin. Nie miałam ochoty na super imprezową kieckę więc kombinezon był bardzo dobrym rozwiązaniem. Z tego co widziałam, był później przeceniony o stówkę, ale standardowe rozmiary bardzo szybko się wyprzedały.
W ciągu ostatniego tygodnia pogoda zmieniała się jak w kalejdoskopie, wobec czego musiałam na wszelki wypadek narzucić coś na kombinezon, który stanowił bazę mojego wizerunku. Zaimplementowałam kurtkę jeansową Levis'a z lat 90-tych, idealnie wpisującą się w wymyśloną przeze mnie konwencję. Szczerze mówiąc wyglądałam jak moja mama dwadzieścia lat temu. Sandały dostałam w spadku od matki chrzestnej, która po zakupie uznała, że są na nią za duże i za wysokie więc sprezentowała je mnie. Mają stabilny, ale wysoki obcas, co jest dla mnie idealnym połączeniem- jedynym słusznym jeśli chodzi o obcasy. Na co dzień nie lubię chodzić w wysokich butach, w tych wytrzymałam całą imprezę bez szkody dla moich nóg. Z biżuterii wybrałam piękny stary pierścionek po babci i duże złote kolczyki COS


W sumie połowa rzeczy, które miałam na sobie była z odzysku. To jest dopiero gospodarność! 


Voila!



// kombinezon - SOLAR //
// sandały - manufacture d'essai //
// kolczyki - COS //
// kurtka - Levi's 90's //
// kopertówka - Zofia Chylak//
// pierścionek - po babci //


ZDJĘCIA: ohhmybread  💓

4 komentarze:

  1. BlueNeon wyglądałaś bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miałam też boskiego fotografa!

      Usuń
  2. tego kwiata nie pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedokładnie się przyglądałeś ;>

      Usuń