poniedziałek, 24 lipca 2017

strój dnia #3 // lniana sukienka




Bardzo lubię oversizowe sukienki przypominające worek, które zyskują ultra-kobiecy wygląd dzięki wkładowi własnemu właścicielki. Taka właśnie jest autorska sukienka mojej siostry, którą pożyczyłam na spotkanie służbowe. Przy okazji, przed wyjściem, kazałam się w niej sfotografować, ponieważ bardzo spodobał mi się krój i efekt jaki udało mi się uzyskać dzięki dodatkom. Sukienkę przewiązałam paskiem w talii, założyłam espadryle Castaner, vintage klipsy Givenchy i zegarek Nixon. Lubię tego typu bezpieczne i uniwersalne stylówki, w których można się zaprezentować na formalnym spotkaniu, a dodając czerwoną szminkę i paznokcie wyruszyć na randkę marzeń. Jak to mówią: diabeł tkwi w szczegółach i podpisuję się pod tym całym sercem. Jestem na etapie odkrywania mojej minimalistycznej boho duszy, a dzisiejszy wizerunek bardzo dobrze wpisuje się w tę konwencję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz